Sezon pstrągowy niestety zakończony. Teraz czas na San

W tym roku połowiliśmy sporo a częstsze wypady na Dunajec przyniosły znakomite efekty – wszyscy poprawiliśmy swoje życiowe wyniki. Ten sezon na długo pozostanie w naszej pamięci za sprawą kilku przepięknych pstrągów powyżej 50cm.

Podziękowania za rady i niezapomniane chwile należą się Wojtkowi i Agnieszce. Bez „Kudłaczów” na Dunajcu byłoby o wiele trudniej. Cieszymy się, że mogliśmy podzielić się z Wami naszą wspólną pasją i liczymy na więcej w kolejnym sezonie.

Teraz na szczęście są jeszcze lipienie i jest San – bez wątpienia najlepsze łowisko tej ryby w Polsce. Nie tracąc czasu, wybraliśmy się tam w niedziele 4 września. Warunki były idealne, pogoda przepiękna dlatego postanowiliśmy spędzić na łowieniu cały dzień. Po południu zabawę popsuł nam trochę wiatr, ale i tak dało się jeszcze połowić.

Utrudnieniem był bardzo niski stan wody. Być może ten właśnie fakt w połączeniu z dość wysoką temperaturą spowodował, że większe lipienie nie chciały współpracować. Złowiliśmy po kilkadziesiąt sztuk, ale największe ledwo przekraczały 30 cm. Blisko półmetrowe ryby pływały nam pod nogami jednak w żaden sposób nie dały się skusić. Ciekawym przyłowem był okoń, złapany na suchą muchę.

Lipienie pod względem waleczności nie mogą się równać z dzikimi potokowcami, mimo to złowienie ponad 40cm kardynała to zawsze ogromna satysfakcja i nie lada wyzwanie. Warto wiedzieć, że w Sanie występują ponad 50 cm lipienie, może komuś się uda.

Do zobaczenia nad wodą!

Mateusz Książkiewicz

Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked *